PAULINA LINGAR
Co porusza się na wietrze 2006-06-02 - 2006-07-07
wernisaż: 2 czerwca (piątek), godz. 18.00
wystawa będzie czynna do 7 lipca
art agenda nova, ul. józefa 22 (wejście od ul. nowej)


Na pierwszej wystawie w art agenda Nova, Paulina Lignar, absolwentka krakowskiej ASP prezentuje najnowsze obrazy, będące w twórczości tej artystki pewną woltą artystyczną. Porzucając „hopperowski” realizm miast, wnętrz, portretów, Paulina zwraca się ku konceptualnej wymowie dzieła. Stąd na gładkim, jednokolorowym tle pojawiają się lekkie, papierowe wiatraczki, których wielość znaczeń, skojarzeń zadaje odbiorcy mnóstwo pytań, otwiera przed nim jego prywatną galerię wspomnień.

Artystka koncentruje swą uwagę na zagadnieniu ruchu. Jego przedstawianie jest odwiecznym wyzwaniem dla artystów- często starali się oni znaleźć jeden właściwy sposób jego sygnalizacji, tworząc nawet, jak to było u futurystów, podporządkowaną mu konwencję malarską. Paulina Lignar prezentuje nam trzy rodzaje ruchu, trzy historie zmagania się ruchu z materiał malarską. Papierowe wiatraki na gładkim tle - ruch zatrzymany kordonkiem i koralikiem. Transparentna ściana z mobilnych, wirujących, błyszczących folii – radosny ruch lekkich przedmiotów. Wiatraki na tle nieba, choć przytwierdzone do płótna, zdają się porywać obraz ku górze.
Obrazy Pauliny Lignar przyciągają naszą uwagę, pozwalają zobaczyć więcej niż widzimy na co dzień.

Paulina Lignar o swoim projekcie:

Moje wiatraki zrobione są z papieru. Te na małych, wielobarwnych płótnach z różnobarwnych papierów do pakowania prezentów. Dlaczego? Wiąże się to oczywiście z człowiekiem. Jak każdy się domyśla lubimy być zaskakiwani prezentami przeróżnymi, tak jak i my jesteśmy różni. Każdy ma odmienną osobowość, odmienny temperament. A tło jest odbiciem, całego wielostronnego świata. I taka moja tego symbolika. Duże płótno – na tle nieba wiatraki w przestrzeni, na drucie, też kolorowe. Tym razem z gładkiego papieru. Więc odwrotnie. Rozumiem to tak: bywa, że rzeczywistość wydaje nam się odzwierciedleniem naszych pragnień, czyli jeżeli sobie coś zamarzymy, to w miarę możliwości to stwarzamy na przykład miasta i ich zawartości. Wtedy my jesteśmy tymi kolorowymi wiatrakami, twórcami. Ale bywa też odwrotnie, że to rzeczywistość nas zaskakuje, czasami zupełnie tragicznie, jak różne katastrofy i nie jest wtedy stabilna jak byśmy tego chcieli. Wtedy to tło jest kolorowe, monochromatyczne i pełne wybrzuszeń barwnych. Wymienność. Raz my, raz natura. Raz natura, raz my.


Jolanta Gumula
www.artinfo.pl

Wystawione prace Pauliny Lignar odchodzą od nurtu „hopperowskiego”; bliżej im raczej do konceptualizmu. Na gładkim tle umieściła kolorowe wiatraki, które poprzez ukryte w nich znaczenia, zadają mnóstwo pytań i uchylają drzwi prywatnej galerii wspomnień.

Artystka koncentruje swą uwagę na zagadnieniu ruchu. Jego przedstawianie jest odwiecznym wyzwaniem dla artystów - często starali się oni znaleźć jeden właściwy sposób jego sygnalizacji, tworząc nawet, jak to było u futurystów, podporządkowaną mu konwencję malarską. Paulina Lignar prezentuje nam trzy rodzaje ruchu, trzy historie zmagania się ruchu z materią malarską. Papierowe wiatraki na gładkim tle - ruch zatrzymany kordonkiem i koralikiem. Wiatraki na tle nieba, choć przytwierdzone do płótna, zdają się porywać obraz ku górze. Obrazy Pauliny Lignar przyciągają uwagę, pozwalają zobaczyć więcej, niż widzimy na co dzień (...)

 

1 2 3 4
TOP